Forum jest częścią portalu www.nadarzyn.info.pl


Poprzedni temat :: Następny temat
Recenzje - prowadzi Jaros
Autor Wiadomość
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-04-18, 18:43   

"Ostatni bastion Barta Dawesa" Stephen King
Książka bez historii. Głównym bohaterem jest tu pracownik pralni, który przez budowę nowej autostrady musi zmienić miejsce pracy oraz zamieszkania, ponieważ i dom i pralnia mają zostać zburzone. Oczywiście dostaje rekompensatę za dom i wystarczy tylko znaleźć sobie nowe rodzinne gniazdko, ale z niewiadomych przyczyn, nie robi tego. Co więcej zaraz na początku książki kupuje sobie całkiem pokaźną spluwę, więc finał tej historii jest łatwy do przewidzenia.
Czytałem i czekałem.
A na co?
Na jakieś zaskoczenia, niespodziankę, na cokolwiek.
Nie doczekałem się...

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-04-19, 22:06   

"Moje Indie" Jarosław Kret
O czym jest ta książka? o fascynacji. O fascynacji Kreta Indiami. Przemierzając wraz z nim New Delhi. Mombaj i inne miasta i wsie zalewała mnie wciąż nowa fala kolorów, zapachów i smaków. Dowiedziałem się czemu je się tam tylko prawą ręką, jakie są najlepsze sposoby na ochronę przed upałem i dlaczego kupa świętej krowy też jest święta :) Poznałem fenomen Gangesu oraz Święte Krowy(oraz szczury).
Cała książka to spis doświadczeń z licznych podróży które dokonał autor na przestrzeni 10 lat. Widać lekkość i swobodę z jaką porusza się wśród indyjskich wierzeń i obyczajów. I mimo, ze wg niego wszyscy tam żyją spokojnie i i prawie zawsze z uśmiechem na twarzy, bez typowego europejskiego pośpiechu, wydaje mi się, że obracał się tylko w tych lepszych dzielnicach. Może to wpływ wcześniejszej książki podróżniczej("Biała gorączka"), lecz uważam, że niemożliwością jest, aby Indie były aż tak pozytywne, jak je opisuje Kret.
A jeśli są?
Jeśli sa, to mamy raj na ziemi :D

Moje-Indie-Przygoda-nie-pyta-o-adres_Jaroslaw-Kret,images_big,17,978-83-247-1802-3.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 55,66 KB

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-04-23, 21:44   

"Opowieści z Dzikich Pól" Jacek Komuda
Zbiór siedmiu opowiadań, których akcja(jak łatwo się domyśleć) ma miejsce w XVII w w Polsce, a dokładniej dzisiejszej Ukrainie. Są tu wszystkie cechy charakterystyczne dla twórczości Komudy: kozacy, polscy szlachcice, Moskale, waćpanny oraz oczywiście liczne pojedynki na szable oraz garść fantastyki. Mając za sobą lekturę innych książek pana Komudy( m.in. "Bohun", "Wilcze gniazdo" czy "Samozwaniec") gdzie zjawisk nadprzyrodzonych była szczypta, i były to bardziej powieści awanturniczo-historyczne niż fantastyka, tutaj uświadczyć można sporej ilości magii. Spotykamy więc ormiańskiego czarnoksiężnika, diabła Borutę, który okazuje się polskim szlachcicem, utopce, Wernyhorę a nawet Czarnego Jeźdźca. Oczywiście, jak to w każdym zbiorze opowiadań znajdziemy tutaj i opowiadania lepsze i gorsze. Mi najbardziej się spodobało 'Veto" gdzie opisywana jest walka o zachowanie resztek człowieczeństwa podczas okupacji Moskwy.
Tak więc, jeśli ktoś lubił Trylogię Sienkiewicza(albo przynajmniej czasy w których działa się akcja), to jest to pozycja, którą stanowczo powinien przeczytać

opowiesci-z-dzikich-pol-.jpg
Plik ściągnięto 259 raz(y) 19,03 KB

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-04-27, 16:04   

"Tunele. Otchłań" Roderick Gordon i Brian Williams
Trzecia część przygód Willa i przyjaciół. W tej części dzieje się zdecydowanie najwięcej w porównaniu z poprzednimi. Akcja toczy się już nie tyko w Głębi, ale przeplata się z wydarzeniami na powierzchni. Mamy tu pościgi, nowe potwory w głębi, próbę zniszczenia ludzkości przez Styksów oraz tajemnicze bractwo. Co więcej pojawiają się kolejne postacie(ale nie aż tyle, aby się pogubić) a poprzednie ulegają gwałtownym zmianom np. przybrana matka Willa. Zdradzić mogę, że Will w końcu spotyka się z ojcem, lecz nie jest chyba do końca zadowolony z jego postawy. Ojciec bowiem wyraźnie bardziej się interesuje zagadnieniami naukowymi, niż rodziną.
Pod względem akcji niewiele można książce zarzucić. Lecz patrząc od strony naukowej to uśmiałem się niesamowicie. Podejrzewałem, że schodząc pod ziemię bohaterowie w końcu odnajdą jakąś zaginioną cywilizację. Nie wiedzieć czemu przed oczami stawał mi obraz z filmu Wyprawa do wnętrza Ziemi na podstawie powieści Verna jeśli się nie mylę. Czyli tropikalna dżungla, egzotyczne zwierzęta i piramidy Majów. Jak się okazało, autorzy mieli dokładnie taką samą wizję :D Dodali tylko jedną innowację, a mianowicie, że we wnętrzu Ziemi znajduje się... drugie Słońce. Skąd im to przyszło do głowy nie mam pojęcia :P No ale nie traktujmy tej książki zbyt serio :) Każdy ma prawo do własnych teorii :)

Tunele-Otchlan_Roderick-Gordon-Brian-Williams.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 30,12 KB

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-05-03, 18:14   

"Malowany człowiek" t2 Peter V. Brett
Już dawno żadna książka nie wciągnęła mnie tak bardzo jak ten debiut. Po przeczytaniu pierwszej części po pierwsze byłem cholernie zły, że skończyli w kulminacyjnym momencie, a po drugie już nie mogłem się doczekać kolejnej części.
Ale zaczynając od początku, mamy tutaj świat, który nawiedzają demony. Ludzkość już bardzo dawno temu zapomniała jak z nimi walczyć, więc ograniczają się tylko do malowania ochronnych runów, które powstrzymują bestie. Jest jednak kilka osób, którym ta forma obrony nie wystarcza. Mamy więc młodą zielarkę, która upokorzona przez prawie męża opuszcza rodzinną wioskę, młodego minstrela który ledwie ocalał z masakry rodzinnej wsi oraz chłopaka, który nie chce uwierzyć, że z demonami nie da się walczyć. Wszyscy oni znają pewne metody, które dają im przewagę w tej nierównej walce z Mrokiem.
Cała pierwsza część, to rozwijanie akcji oraz budowanie świata, gdzie nasi bohaterowie są dziećmi i dorastają. Natomiast część 2, którą właśnie skończyłem czytać to już przejście do czynów. A więc w końcu nasza trójka się spotyka i łączy swoje siły.
Cała książka napisana jest w swobodny sposób. Widać, że autor ma lekkie pióro, dzięki czemu nie przynudza z opisami. Postawił na akcję oraz na bardzo osobiste przeżycia bohaterów.
Zakończenie nie zamyka definitywnie historii, dzięki czemu mam nadzieję na kolejną część :)
Polecam serdecznie

malowaniec.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 37,99 KB

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-05-06, 17:42   

"Błękitny księżyc" t2 Simon R. Green
Druga część "klasycznej" historii o księciu, królewnie, smoku i wszystkim innym, co kojarzy nam się z tym stereotypem. Poprzednia część wywoływała co chwilę uśmiech na twarzy, ponieważ była zabawna, prześmiewcza oraz pełno w niej było ciekawych i ironicznych dialogów. Tutaj tego wyraźnie brakuje. Rozwinięta jest za to wyraźnie intryga dworska, która zaczęła się kształtować pod koniec poprzedniej części. Mamy też bezpośrednią walkę księcia z Księciem Demonów oraz jego pupilkami. Co do samej akcji była wartka, lecz przewidywalna. Już w połowie książki wiedziałem kto z kim i dlaczego. Nie obyło się również bez kilku irytujących dłużyzn, ale nie można mieć wszystkiego.
Ciężko jest oceniać książkę, która jest na siłę podzielona na dwie części. Podejrzewam, że czytając ją w całości, proporcja śmiechu do akcji i intryg jest zachowana, ale ekonomicznych zabiegów nie przeskoczymy :/
Jest to w każdym razie na pewno historia o dorastaniu Ruperta i Julii. O odpowiedzialności i wchodzeniu w świat dorosłych...
Historia jakich wiele, lecz sympatyczna bo nie jest nadumana i pompatyczna, jak często bywa w tego rodzaju książkach.

Blekitny_ksiezyc_cz2.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 50,22 KB

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-05-10, 14:56   

"Ostatnia z Dzikich" Trudi Canawan
Drug apo "Kapłance w bieli" część serii "Era Pięciorga". Po wygranej wojnie z Pentagranami Biali muszą się zająć zarazą, która wybuchła w Si i wysyłają tam Auraye. Na miejscu spotyka swojego dawnego kochanka Leiarda. W końcu wyjaśnia się problem jego rozdwojonej jaźni, który był opisywany w poprzednich częściach. Po tym spotkaniu dochodzi do wielu zaskakujących decyzji. Powiem tylko tyle, że Auraya nie ufa już Bogom tak jak kiedyś.
Jakbym chciał opowiadać co, gdzie i jak to bym się pogubił zapewne. Skracając powiem, że ostatnią Dziką jest inna osoba niż się spodziewałem na początku.
Co do samego sposobu pisania, to nie zmienił się bardzo od poprzedniej części. Język jest barwny i czyta się lekko. Wkurzające natomiast było dla mnie to, że dwie główne religie występujące w tej powieści kłócą się ze sobą używając dziecinnych argumentów typu "To nasi bogowie są prawdziwi, a nie wasi". Miejscami jest to irytujące, jakby autorka nie miała pomysłu na inne argumenty. Ale nalezy oceniać całość więc poczekam do 3. tomu

dzika.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 107,15 KB

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-05-17, 15:18   

"Fiolet" Magdalena Kozak
Kolejne, po cyklu o Nocarzu dawka twardej, męskiej literatury. Cóż tym razem wymyśliła nam Pani Kozak? Otóż na Ziemię przybywają zarodniki obcej rośliny. Niby nic szczególnego, gdyby nie to, że po wykiełkowaniu otrzymujemy wściekle fioletową roślinkę, która dorasta do kilkudziesięciu metrów i całkiem naturalnie wydziela duże ilości cyjanków(HCN). I w ten oto sposób otrzymujemy obcą inwazję, która zagraża ludzkości. Jednym ze sposobów neutralizacji roślin okazała się aplikacja trucizny w momencie, gdy zarodnia nie spadła jeszcze na ziemię. I w tym momencie do akcji wkraczają Osy. specjalny oddział skoczków, który wypełnia to niebezpieczne zadanie. I o tym jest tak na prawdę ta książka- o skoczkach. O tym co czują będąc w powietrzu, jak zmienia się ich postrzeganie świata po pierwszych skokach, o ryzyku jakie podejmują każdego dnia. Ale i o ich przyjaźni i problemach. Fiołek jest tu tylko tłem. W rzeczywistości w 90% jest to książka sensacyjna, a tylko w 10% s-f.
jak wiadomo dużo lepiej czyta się o rzeczach, o których mamy jakieś pojęcie. Dlatego bardzo dobrym zabiegiem(przynajmniej dla mnie) było umieszczenie akcji w Warszawie. Czytając o ulicach i charakterystycznych miejscach w Wawie od razu wizualizowałem to sobie i i miałem pełna kontrolę o tym co i gdzie się dzieje. Pani Kozak będąca lekarzem, a pasjonująca się militariami i skokami spadochronowymi zafundowała nam świat tak realistyczny, ponieważ zna go z autopsji. Podejrzewam, ze gdyby jakiś skoczek przeczytał tę książkę, to nie znalazłby żadnych merytorycznych błędów.
Książka składa się z długiego prologu(80 stron) i części właściwej. I prolog właśnie wydaje mi się ciekawszy od reszty książki. Może takie było założenie, aby wciągnąć czytelnika i później już nie wypościć. Nie wiem, czy prolog nie powstał wcześniej jako opowiadanie i do niego dobudowano resztę książki. Mimo momentów, gdzie fabuła kulawa i niejasna, to jest to jednak kawał dobrej, męskiej literatury.

kozaaaaak.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 54,34 KB

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-05-20, 21:25   

"Alicja" Jacek Piekara
W rzeczywistości są to dwie pozycje: "Alicja i Miasto Gniewu" i "Alicja i Ciemny Las" zebrane w jeden tom. O czym jest Alicja, albo lepiej spytać KIM jest Alicja? To bardzo ciężkie pytanie na które każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Aleks- dawniej niezły dziennikarz, teraz bezrobotny scenarzysta, próbujący wcisnąć komuś swoje wypociny- poznaje ją, gdy jest praktycznie na dnie. I nie chodzi tu tylko o sytuację materialną( chociaż ta nie przedstawia sie zbyt wesoło) lecz o jego poczucie wartości, a raczej jego brak. Jest niczym roślina, która niegdyś silna, wysoka i pnąca się dumnie ku słońcu, teraz skarlała i wije się tuż przy ziemi, zadowolona tym minimum, które jest w stanie uzyskać.I oto znajomość z 14-latką całkowicie odmienia jego dotychczasową egzystencję. Rodzi się między nimi bardzo silna więź i dziwne uczucie, które ciężko zdefiniować. Bo przyjaźń to za mało powiedziane, natomiast miłość brzmi tu trochę nie na miejscu. Tzn jest to rodzaj miłości, bez wątpienia, lecz nie w tym znaczeniu o którym zazwyczaj myślimy. W naszym języku mamy tylko słowa miłość i miłować i oba nie do końca odpowiadają charakterowi tego uczucia. Aleks jest gotów zrobić wszystko dla Alicja, dlatego gdy znika ona w drugiej części nie waha się by oddać wszystko co ma, aby ją odnaleźć. I tak trafia do Ciemnego Lasu. Ciemny Las to tak na prawdę podróż wgłąb samego siebie. To opowieść o tym, że każdy ma swoje Smoka i swojego kruka i tylko od nas zależy, który będzie większy. Co więcej nie można żadnego z nich zabić. trzeba umieć je przyjąć i żyć razem z nimi. To opowieść o dwoistości natury ludzkiej, o pragnieniach, marzeniach i poświęceniach. To opowieść o tym, że każdy jest kowalem własnego losu i tylko od nas zależny jak będzie wyglądał nasz własny Las.

Alicja.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 55,21 KB

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-06-22, 00:28   

"Historia Lisey" Stephen King
Nie jest to typowa ksiażka tego autora. Całą akcja dzieje się podczas zaledwie3 lub 4 dni, lecz jeśli myślicie, że akcji jest mało, to jesteście w błędzie.
Lisey, podczas porządkowania domu wspomina swego męża, znanego pisarza, który zginął 2 lata temu. Stopniowo przeżywa ich wspólne wzloty oraz upadki. Jednak nie chce sięgać za "fioletową kurtynę", która skrywa ich największe i najdziwniejsze tajemnice. Gdy jednak w jej domu pojawia się szalony fan jej męża, a jej siostra popada w katatonię tylko wizyta w najgłębiej skrywanych wspomnieniach może jej pomóc.
Jest to historia o miłości. Zarówno małżeńskiej jak i siostrzanej. W tle czai się jakaś tajemnica, którą King stopniowo odkrywa. Czasem miałem ochotę go udusić bo wręcz nie mogłem zniesć tego nastroju :p
Jak zwykle, gdy King pisze o jakimś pisarzu zastanawiam się ile w tej postaci zawarł samego siebie. Wydaje mi się, żę spośród innych dzieł(np Mroczna połowa czy Desperacja) przedstawiona tu sylwetka jest najbliższa oryginalnemu Kingowi.
Książka nie straszy, lecz powoduje uczucie niepokoju, które towarzyszy nam nawet po skończeniu powieści. Język jest jakby bardziej poetycki. Dużo metafor i porównań sprawia, że nie czyta się tak szybko jak inne, starsze książi Kinga, lecz mimo wszystko nie ma się do czego mocno przyczepić :D


Kolejna ksiażka po SESJI :P

Historia-Lisey.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 26,09 KB

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-07-10, 22:51   

Mam tu pewne zaległości, ale już je nadrabiam :)

"Oko Jelenia. t 5 Triumf lisa Reinicke"
Andrzej Pilipiuk
kolejna już cześć przygód Marka, Staszka i Heli przeniesionych do XVII wieku. Tym razem akcja rozgrywa się w Polsce, a dokładniej w Gdańsku. Sielanka nie tra długo. Nie zdążyli się jeszcze nacieszyć swoim towarzystwem, a ktoś w ich domu morduje wszystkich mieszkańców, a Marek trafia do lochu. Staszek wraz z Helą muszą się ukrywać i przy okazji próbują wytropić zamachowców oraz oczywiście uwolnić Marka.
Cała fabuła jest prosta i przewidywalna. Wrzucając Marka do więzienia Pilipiuk nie musiał się rozpraszać i dzielić swojej uwagi na kilka wątków, lecz mógł się skupić na jednym. Lecz mimo to lektura mnie nie oczarowała. Hekla ze Staszkiem kombinują jak koń pod górę, a i tak Marek zostaje uwolniony dzięki cudownemu objawieniu na samym końcu książki. Istne deux ex machina !
Jeśli prawdą jest, że ma powstać 7 części "Oka" to nie wróżę dobrze tej serii.Wygląda to tak, jakby autor pisał dla samego pisania i raczej nudzą.
Czas to kończyć panie Pilipiuk !

Oko-Jelenia-Tryumf-Lisa-Reinicke_Andrzej-Pilipiuk,.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 34,98 KB

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-07-12, 21:19   

"Marzenia i koszmary" Stephen King
Drugi zbiór opowiadań tegoż autora, który wpadł w me łapy. Poprzedni(Szkieletowa załoga) bardzo mi przypadł do gustu i miałem nadzieję na powtórkę z rozrywki. Niestety. Na nadziei się skończyło. Spośród wszystkich opowiadań większość była nieciekawa i nudna. "Nocny latawiec", "Urodzi się w domu" i "Gryziszczęka" to najsłabsze strony tego zbioru. jakaś historia o żywych trupach, wampirze atakującym lotniska i myślącej sztucznej szczęce nie przemówiły do mnie. "To żyje w nas" to swoisty wstęp do "Miasteczka Salem" i raczej tak właśnie powinno być potraktowane. Opowiada o historii znanego z "Miasteczka" starego, pokrzywionego domu. "Trampki" oraz "Udręka małych dzieci" były całkiem niezłe. Nie zachwyciły ale trzymały poziom. Jest w nich duży potencjał.
Najlepszym opowiadaniem jest bezsprzecznie "palec". Walka młodego mężczyzny z przebiegły palcem czyhającym na niego w umywalce... na prawdę polecam. Trochę zagadki, garść niepokoju o włąsny stan umysłu i szczypta paranoi z świetnym przedstawieniem głównego bohatera. To jest właśnie to, co w Kingu lubię najbardziej. Niestety jest to stanowczo zbyt mało, żebym z czystym sumieniem polecił wam "Marzenia i koszmary".
Ale to tylko moje zdanie. Jeśli ktoś się z nim nie zgadza -> zapraszam do dyskusji :)

[ Dodano: 2010-07-12, 21:51 ]
"Manitou" Graham Masterton
Po lekturze dwóch książek Mastertona obiecałem sobie, że po więcej nie sięgnę. Ale po dyskusji na pewnym forum fantastycznym doszedłem do wniosku, że spróbuję jeszcze raz, bo może nie trafiłem na odpowiednią książkę. Wypożyczyłem więc "Manitou" i lepiej zrobić nie mogłem.
Książka opowiada o próbie odrodzenia się 300-letniego szamana indiańskiego. Przypodobał sobie w tym celu młodą dziewczynę. Natomiast jasnowidz- szarlatan Harry wraz z szamanem Siuksów Śpiewającą Skałą starają się zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić.
Jest tu chyba wszystko co powinien mieć dobry horror: są potwory (manitou), jest napięcie, jest niebezpieczeństwo i chroniczny brak czasu. Jest wpleciona w to wszystko medycyna(co bardzo lubię) oraz są bardzo dobre opisy choćby narodzin szamana. No i oczywiście główny bohater, który ma duży dystans do tego, co robi. NIe jest ślepo zapatrzony w zjawiska nadprzyrodzone, lecz bardziej podchodzi do tego sceptycznie.
To wszystko sprawiło, że książkę łyknąłem w jeden dzień i zweryfikowałem swój stosunek do Mastertona. Tak więc jeśli macie zamiar wziąć się za tegoż autora, zacznijcie od "Manitou"

[ Dodano: 2010-07-12, 22:10 ]
"Banita" Jacek Komuda
Jest to opowieść o znanym z innych książek Komudy Jacku Dydyńskim. Tym razem nie ma on się czym szczycić, oj nie ma. Pierwsza szabla Rzeczypospolitej popada w niełaskę i konflikt z prawem. Aby odzyskać dobre imię ( a przede wszystkim zarobić nieco czerwonych) najmuje się u... ladacznicy. Dziwna to pracodawczyni, lecz pecunia non olet. Celem jest głowa polskiego Kuby Rozpruwacza, Mikołaja Potockiego.
Fani twórczości Jacka Komudy znajdą tu wszystko to, co lubią. Pojedynki wręcz i na koniach, szlachciców i murwy, warchołów i pijanice. Jest to również historia o miłości i o potędze pieniądza.
Czyta się gładko i przyjemnie. Mości państwo- książka w dłoń !

manitou.jpg
Plik ściągnięto 108 raz(y) 12,72 KB

marzenia i koszmary.jpg
Plik ściągnięto 110 raz(y) 9,52 KB

banita.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 70,12 KB

_________________
Dum spiro spero!
   
Jaros 
mad rat


Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1292
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-07-25, 12:05   

Z powodu braku dyskusji oraz chęci czasowo zawieszam publikowanie recenzji
_________________
Dum spiro spero!
   
mibars 
Leń dyplomowany


Dołączył: 09 Maj 2004
Posty: 515
Skąd: Nadarzyn
Wysłany: 2010-08-28, 18:08   

Nie myślałeś nad tym, by się dogadać u nas w bibliotece i powiesić gdzieś ogłoszenie, że recenzje wybranych książek można znaleźć w tym temacie na forum? Albo zebrać je razem i na jakiegoś bloga?
_________________
   
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
Nadarzyn widziany oczami jego mieszkańców - nowy dział porta
Łączenie 2-ch Komputerów Zwykłym Crossem
Nagłównej stronie nadarzyn.net.pl powstał dzial "strefa
Podusmowanie sezonu 2004/05 wprowadzenie do 2005/06
Jestes Narkomanem ???? Sprawdzi sie ???
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by mkarolak.pl
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 17